Polski publicysta i dziennikarz współczesny

Szymon Hołownia jest polskim dziennikarzem i publicystą, który już dawno temu dał się poznać szerokiej publiczności – nie tylko w telewizji, ale również w radio. W ostatnich czasach jest o nim coraz głośniej. Wszystko przez to, że 8 grudnia 2019 w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim oficjalnie ogłosił start w wyborach prezydenckich w 2020. Jego (oraz innych osób) kandydowanie przypadło na bardzo ciężki czas (epidemia). Jak zakończy się ich walka o ten urząd? Czas pokaże. Hołownia jest barwną postacią. Ukończył Społeczne Liceum Ogólnokształcące Społecznego Towarzystwa Oświatowego. Studiował psychologię w warszawskiej Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Należy jednak zaznaczyć, że tej szkoły nie ukończył. Dwukrotnie był w nowicjacie zakonu dominikanów. Czy to dlatego dzisiaj dziennikarz przejawia takie zainteresowanie kościołem? Całkiem możliwe. Nie można zapominać, że Hołownia znany jest również z działalności charytatywnej. Jeden z założycieli białostockiego oddziału fundacji „Pomoc Maltańska”, fundacji “Kasisis” (2013 rok), założyciel fundacji “Dobra Fabryka” (rok 2014). Szymon Hołownia jest także Ambasadorem Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Urodzony w Białym stoku, obecnie mieszka pod Warszawą razem z żoną i swoją córką.

“Jak robić dobrze”

To książka, która po części opowiada o Czarnym Lądzie, a po części o Jezusie. Hołownia zawsze kładzie bardzo duży akcent na doktryny katolickie i wszystko co jest z nimi związane. Nic więc dziwnego, że w kolejnej książce autor po raz kolejny pokazuje swoje zdanie na ten temat. Gdzie dzisiaj udałby się Jezus gdyby żył? Do Afryki. Do miejsca, gdzie dobro i zło widać na każdym kroku – co udowadnia nam w swojej książce dziennikarz. Jak wyglądają ścieżki, które prowadzą do poznania prawd o Bogu?

“Maryja. Matka rodziny wielodzietnej”

Autor w swojej kolejnej książce udowadnia, że Maryja jest matką wszystkich osób. Niezależnie od tego jaki zawód się wykonuje. Niezależnie od tego, ile ma się lat i jaki ma się status społeczny. Wszyscy możemy do niej przyjść, aby poprosić o radę lub się wyżalić – jak to po prostu swojej matce. Jak się okazuje Szymon Hołownia jest bardzo częstym gościem w miejscu, które jest uważane za numer jeden, jeżeli chodzi o kult maryjny. Mowa tutaj oczywiście o Częstochowie i Jasnej Górze. “Wpadam tu nie po to, by wytłumaczyć i rozrysować matce, jak teraz ma mnie kochać, ale po to, by dać się objąć, pocałować na drogę i wyjechać z duchowymi słoikami”. Warto przeczytać rozważania dziennikarza na ten temat.

Ludzie zdjęcie utworzone przez prostooleh - pl.freepik.com